W trakcie ataku

Przeczekaj szczyt. Reszta przyjdzie sama.

Atak paniki osiąga szczyt w ciągu kilku minut, a potem słabnie. Nie musisz go zatrzymać. Wystarczy, że go przeczekasz, nie dokładając mu paliwa.

Cztery rzeczy, po kolei.

  1. 01Zostań, jeśli możesz. Ucieczka przynosi ulgę na chwilę, ale uczy mózg, że to miejsce było groźne. Zostając, dajesz mu dowód, że atak mija sam.
  2. 02Nazwij to. „To atak paniki. To adrenalina, nie zagrożenie. Za kilka minut będzie słabiej”. Nazwanie zjawiska zmniejsza jego tajemniczość.
  3. 03Wydłuż wydech. Wdech nosem na cztery, wydech ustami na sześć. Nie łap głębokich haustów powietrza. Oddech ma być wolniejszy, a nie głębszy.
  4. 04Wróć do pomieszczenia. Nazwij pięć rzeczy, które widzisz, cztery, których dotykasz, trzy dźwięki. Stopy mocno na podłodze.

Dzwoń pod 112, jeśli ból w klatce piersiowej jest nowy, gniotący lub promieniuje do ramienia, szyi albo żuchwy, jeśli pojawił się podczas wysiłku, jeśli dochodzi do omdlenia, osłabienia jednej strony ciała lub zaburzeń mowy, albo jeśli to twój pierwszy taki epizod i nikt cię jeszcze nie badał.

Oddech i uziemienie.

Kilka minut dziennie w spokojnych chwilach sprawia, że w trudnym momencie ciało pamięta, co robić.

Cztery wdech, sześć wydech.

Liczy się dłuższy wydech. Wychodzi około sześciu oddechów na minutę.

Zacznij, kiedy chcesz

Wróć do pomieszczenia

Ćwiczenie 5, 4, 3, 2, 1. Jeden zmysł naraz.

Naciśnij „Zacznij”. Nie ma tu dobrej ani złej odpowiedzi. Chodzi tylko o uwagę.

Zimno na twarz

Zimna woda albo coś chłodnego na policzki i czoło może zwolnić bicie serca dzięki odruchowi nurkowania. Przy chorobach serca najpierw zapytaj lekarza.

Ciężar w stopach

Dociśnij obie stopy do podłogi. Poczuj krzesło pod sobą. „Jestem tutaj. To jest intensywne i przejściowe”.

Napnij i puść

Zaciśnij pięści na pięć sekund, potem powoli rozluźnij. Powtórz z ramionami. Napięcie ma gdzie odpłynąć.

Zdania, które działają lepiej niż „uspokój się”

W trakcie ataku myśli pędzą w stronę najgorszego scenariusza: zawał, uduszenie, utrata przytomności, szaleństwo. Kłótnia z tymi myślami rzadko pomaga. Lepiej działa krótkie, prawdziwe zdanie, które można powtarzać. Wybierz jedno lub dwa, zapisz je w telefonie albo na karcie do portfela.

To jest adrenalina, a nie niebezpieczeństwo.
  • „Znam to uczucie. Za każdym razem przechodziło. Tym razem też przejdzie.”
  • „Serce bije szybko, bo tak działa alarm. Zdrowe serce to wytrzymuje.”
  • „Mam dość powietrza. Duszność to skutek szybkiego oddechu, a nie jego braku.”
  • „Nie muszę tego zatrzymywać. Muszę tylko pozwolić temu minąć.”
  • „Zawroty głowy przy panice nie oznaczają, że zemdleję. Przy ataku paniki ciśnienie zwykle rośnie.”

Ostatnie zdanie opiera się na mechanizmie opisanym w materiałach NHS Inform: omdlenie wynika zwykle z nagłego spadku ciśnienia, a podczas paniki ciśnienie wzrasta. Wyjątkiem są osoby, które mdleją na widok krwi lub igieł. U nich reakcja wygląda inaczej.

Czego lepiej nie robić

Część rzeczy, które robimy odruchowo, przynosi ulgę na minutę, a na dłuższą metę podtrzymuje problem. Nie chodzi o to, żeby się za nie obwiniać. Warto je po prostu zauważyć.

  • Walka z objawami. Próba wymuszenia spokoju („muszę natychmiast przestać się bać”) zwykle podkręca napięcie. Lepiej działa akceptacja: „Dobrze, jest atak. Poczekam”.
  • Wyszukiwanie objawów w internecie w trakcie ataku. Znajdziesz tylko pożywkę dla najczarniejszego scenariusza.
  • Oddychanie do papierowej torebki. Dawniej często polecane, dziś odradzane. Wytyczne pierwszej pomocy ANZCOR wprost zalecają, żeby go nie stosować, bo przy chorobach serca i płuc bywa niebezpieczne. Wolny wydech robi to samo bezpieczniej.
  • Alkohol „na uspokojenie”. Działa krótko, a następnego dnia poziom lęku często jest wyższy.
  • Ucieczka i omijanie tego miejsca w przyszłości. Każde uniknięcie wzmacnia przekonanie, że miejsce jest groźne. To główny mechanizm, przez który ataki się utrwalają.

Po ataku

Kiedy fala opadnie, ciało jest zmęczone. To normalne: adrenalina zużyła sporo energii. Wypij wodę, zjedz coś małego, przejdź się powoli. Jeśli możesz, wróć do tego, co przerwał atak, nawet na kilka minut. To jeden z najcenniejszych kroków, bo uczy mózg, że atak nie musi niczego przerywać.

Gdy już się uspokoisz, zapisz atak w dzienniku: kiedy, gdzie, jak mocny, co pomogło. Po kilku tygodniach takie notatki pokazują wzorce, których nie widać z bliska, i są bardzo przydatne dla lekarza lub terapeuty.

Jak pomóc komuś, kto ma atak

Wytyczne pierwszej pomocy ANZCOR mówią wprost: jeśli sytuacja wygląda na nagły wypadek albo nie wiadomo, czy to panika, czy coś poważniejszego, dzwoń pod 112. Jeśli szybki oddech nie mija lub wraca w ciągu 30 minut, potrzebna jest ocena lekarza. Jeśli ta osoba zna swoje ataki i mówi, że to panika:

  1. Mów spokojnie, krótkimi zdaniami. Zostań obok. Nie zostawiaj jej samej.
  2. Zapytaj, czego potrzebuje. Wiele osób ma swoje sposoby i wie, co im pomaga.
  3. Zaproponuj wspólne oddychanie: licz na głos do czterech na wdechu i do sześciu na wydechu.
  4. Nie mów „uspokój się” ani „to tylko w twojej głowie”. Lepiej: „To atak paniki. Minie. Jestem tu”.
  5. Nie wyprowadzaj jej na siłę z miejsca. Jeśli chce wyjść, idź razem z nią spokojnym krokiem.

Źródła do tej strony

  1. NHS Panic disorder. National Health Service, Wielka Brytania. nhs.uk
  2. NHS Inform Panic self-help guide. NHS 24, Szkocja. nhsinform.scot
  3. Ochsner Health Mammalian dive reflex: a cool way to reduce stress, anxiety and panic attacks. blog.ochsner.org
  4. ANZCOR Guideline 9.2.8: First aid management of rapid breathing (including panic attack). Australian and New Zealand Committee on Resuscitation. anzcor.org
  5. NHS Heart attack: symptoms. National Health Service, Wielka Brytania. nhs.uk

Wszystkie źródła użyte w serwisie